Menu

Zapiski z zielonego zeszytu

Radość, miłosierdzie, spokój, który przekracza wszelkie poznanie :-)

2. Modlitwy

24 grudzień 2016 - Modlitwa

nikt1977

eefmc1ug_k8benwhite

Miłosierny Ojcze, właśnie teraz obchodzimy święto narodzenia Twojego umiłowanego Syna. I raduje się nasze serce na wspomnienie tego, co przez Jego przenajświętszą ofiarę, nam przeznaczyłeś. Cieszymy się, wiedząc, że nic nie może nas oddzielić od Twojej miłości, objawionej w Jezusie Chrystusie. Więc teraz, wspominając dzień, w którym narodził się Ten, który ukazał nam Twoją nieskończoną miłość, chcemy żyć tą miłością. Chcemy widzieć wszystkich naszych bliźnich, tak jak Ty ich widzisz. Chcemy przynosić ukojenie tam, gdzie panuje niepokój. Chcemy przynosić Twoją wolność tam, gdzie panuje zniewolenie. Chcemy przynosić radość tam, gdzie brakuje nadziei. Chcemy przynosić Twoje światło tam, gdzie panuje ciemność.

Miłosierny Ojcze, uczyń mnie narzędziem w Twoich rękach. Zrób ze mną co zechcesz. Bo od dzisiaj, za przykładem Twojego umiłowanego Syna, chcę żyć Twoją wolą. Chcę, byś został we mnie tylko Ty. By nie było już dwóch. Lecz na zawsze Jeden. Ten, Który Jest.

Amen.

22 grudnia 2016 - Modlitwa

nikt1977

asd99_hu2ckdanmusat

Błogosławiony Ojcze, wszystko mam w Tobie. Spokój. Radość. Wolność. Życie. Ciebie tylko chcę. Ciebie pragnę uwielbiać. Tobie ofiarować każdy mój gest. Każde moje słowo. Każdy mój oddech. Tak, byś został już tylko Ty. Jedynie Ty.

Amen.

21 grudnia 2016 - Modlitwa

nikt1977

9ps0leys2cmvalentinaaleksandrovna

Przenajświętszy Ojcze, wypełnij mnie swoją ciszą. Wypełnij mnie swoją Obecnością. Wypełnij mnie sobą. Tak, by na nic innego nie było już miejsca. Tak, byś został już tylko Ty. Jedynie Ty. 

Amen.

20 grudnia 2016 - Modlitwa

nikt1977

gzhykeo_cbunoahsilliman

Miłosierny Ojcze, jak wielka jest siła Twojej miłości! Jak potężna jest moc miłości, która nie szuka swego, lecz rozlewa się na wszystkich i wszystko niczym życiodajny deszcz! I nikt, kto znajduje się w jej zasięgu, nie może pozostać obojętny. Nikt, kto, choć na chwilę, zanurzył się w Twojej ciszy, nie może zapomnieć tego, czego doświadczył. I, być może, świat swoim krzykiem i przyciągającymi uwagę obrazami, przykryje, na chwilę, ten nieziemski pokój, który nam przeznaczyłeś. Być może, jeszcze przez jakiś czas, będziemy wierzyć, że ten spokój, radość i wolność, możemy zapewnić sobie sami. Być może, jeszcze przez moment, ufać będziemy własnej wiedzy, swojemu rozumowi, temu, że ciężką pracą i własnym wysiłkiem, osiągniemy spełnienie, które nie przeminie. Lecz, wcześniej czy później, stanie się dla nas jasne, że im bardziej się staramy, tym więcej przed nami do zrobienia. Że im więcej osiągnęliśmy, tym więcej przed nami do osiągnięcia. Że im więcej wiemy, tym więcej przed nami do poznania. I sami nie dotrzemy nigdy do miejsca, gdy nic już nie będzie do wykonania, osiągnięcia, poznania. Wtedy będziemy gotowi, by to wszystko złożyć u Twoich stóp. Będziemy gotowi przyznać, że choć sami jesteśmy w stanie dokonywać rzezy niewyobrażalnych: zdobywać kosmos, leczyć choroby jeszcze niedawno nieuleczalne, czy rekonstruować wydarzenia sprzed tysięcy lat, to nie umiemy bez Ciebie odnaleźć szczęścia. Nie umiemy, w tym co sami stworzyliśmy, znaleźć ukojenia. Nie jesteśmy w stanie odnaleźć spokoju, gdy nasze oczy zwrócone są na nasze potrzeby. Nie możemy być wolni, gdy nasze serca wypełnione są pragnieniami kolejnych osiągnięć i zdobyczy. 

Więc, miłosierny Ojcze, przychodzi w naszym życiu czas, gdy staje się jasne, że chcemy tylko Ciebie. I choć, w tym momencie, w różny sposób możemy Cię nazywać, to w naszym sercu jesteś Jednym. Tym, Który Jest. Tym, który przynosi wolność. Tym, który przynosi ukojenie. Tym, który przynosi radość. Tym, który przynosi życie. I my, z pokorą i radością, oddajemy Ci siebie. Oddajemy Ci swoje troski i radości. Problemy i osiągnięcia. Wiedzę i doświadczenie. Prawa i obowiązki. Bo chcemy tylko Ciebie. Bo chcemy tylko tego, co Ty dla nas chcesz.

Więc teraz, wszechmogący Ojcze, w tym miejscu swojego życia, w którym jestem, z tą wiarą i zaufaniem, które wypełniają moje serce, Ciebie chcę uwielbiać. Tobie chcę dziękować, za to wszystko czym mnie doświadczasz. W Twoje ręce chcę złożyć swoje życie. Tak, byś był dla mnie już tylko Ty. Jedynie Ty. 

Amen.

18 grudzień 2016 - Modlitwa

nikt1977

dhew2ulp95cjonasato

Błogosławiony Ojcze, wszystko poddane jest Twojej woli. Wszystko wypływa z Twojego nieskończonego miłosierdzia. Z Twojej niewyobrażalnej dobroci. Więc jak to możliwe, pyta w tej chwili rozum, że na świecie jest tyle zła, że tyle niewinnych osób cierpi niewyobrażalne katusze. Jak to możliwe, że są wojny, przemoc, śmierć, skoro twórcą tego wszystkiego jest Ten, który jest miłością i życiem?

Miłosierny Ojcze, Ty każdemu, kto przeżywa takie wątpliwości, chcesz udzielić odpowiedzi. Odpowiedzi, która przyniesie ukojenie, bo zaspokoi to pytanie oraz wszystkie inne, jakie kiedykolwiek powstały. Ale, by usłyszeć tą odpowiedź, musimy, choć na chwilę, odłożyć na bok odpowiedzi, które sami sobie stworzyliśmy. Musimy odłożyć na chwilę to wszystko, co już wiemy. Nasze poglądy i przemyślenia. Opinie i przekonania. Musimy dopuścić do siebie myśl, że, być może, mylimy się. A, gdy choć na chwilę, odłożymy na bok samego siebie, gdy przestaniemy wierzyć w myśli, które w nas są, Ty, Ojcze, przyniesiesz odpowiedź. Przyniesiesz ukojenie. Przyniesiesz spokój. Przyniesiesz radość. Przyniesiesz wolność. Przyniesiesz życie.

Więc teraz, wszechmogący Ojcze, niezależnie od tego jakie wątpliwości mną targają, jakie pytania mnie wypełniają, Tobie oddaję wszystko. Tobie oddaje całego siebie. Tobie oddaje wszystko, co kiedykolwiek było moje. To wszystko, co kiedykolwiek ceniłem. Bo chcę znać jedynie Ciebie. Bo chcę żyć Twoją wolą. Bo chcę byś został już tylko Ty. Jedynie Ty.

Amen. 

© Zapiski z zielonego zeszytu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci